• WIP
  • Relacje źródłowe
  • Wspomnienia i relacje mieszkańców Jarosławskiego Zasania

Wspomnienia i relacje

Dawne pogrzeby

Dawne pogrzeby

Narodziny dziecka, wesele czy pogrzeb to wydarzenia, które wzbudzały różne emocje wśród mieszkańców wsi. Towarzyszyły im czynności i zabiegi, nadzorowane przez wyspecjalizowanych w tej dziedzinie mieszkańców lub najstarszych członków rodziny. Szczególnie pilnowano zwyczajów i obrzędów pogrzebowych.

Czytaj więcej

Wędrówka na wschód

Wędrówka na wschód

Józia przyszła na świat 16 stycznia 1925 roku w rodzinie Czemerdów w Laszkach. Jej rodzice to Michał i Anna Bawół. Swoją wieś rodzinną pamiętała jak jakieś mgielne wspomnienie, bowiem już jako dziecko wyjechała z rodzicami na wschód, w rejon Tarnopola. Wszystko to czym żyli w tym czasie rodzice było bardzo tajemnicze, niezrozumiałe i jakieś niepojęte dla małego dziecka. 

Czytaj więcej

Z Nielepkowic do Besarabii

Z Nielepkowic do Besarabii

Z mojego dzieciństwa najmilej pamiętam lata spędzone w nielepkowickiej szkole. Były to niezwykle ważne chwile dla każdego dziecka ze wsi, bo w szkole uczono wszystkiego. Nasi nauczyciele - pani Rolska i pan Perlak, byli ludźmi szczerze oddanymi swoim uczniom i bardzo chcieli nauczyć nas jak najwięcej.

Czytaj więcej

Świąteczne zwyczaje w Szówsku

Świąteczne zwyczaje w Szówsku

Co kraj to obyczaj, ale kilkanaście lat temu można było powiedzieć - co wieś to inny zwyczaj. Z mojego dzieciństwa zapamiętałam dwa zwyczaje, które odbywały się w mojej rodzinnej miejscowości, a właściwie przysiółku i nie słyszałam, by coś podobnego mało miejsce w innych miejscowościach Gminy Wiązownica.

Czytaj więcej

Panie Boże błogosław w naszej pracy i urodzajach

Panie Boże błogosław w naszej pracy i urodzajach

Ten piękny zwyczaj był bardzo rozpowszechniony w większości wsi jarosławskiego Zasania, jeszcze przed drugą wojną światową był czymś zupełnie normalnym w większości parafii obydwu obrządków. Była to uroczysta procesja na zakończenie modlitw o Błogosławieństwo Boże w pracy na roli i urodzaje zwanych „krzyżowymi dniami”. Klęska nieurodzaju oznaczała głód w wielu wiejskich chatach. 

Czytaj więcej

Żniwa czas zacząć

Żniwa czas zacząć

Żniwa to dla rolnika okres wytężonej pracy i niezwykłej radości. Czy zawsze tak bywało? O refleksję na temat żniw zapytaliśmy przed laty Stanisława Pitacha z Szówska. Każdy gospodarz już w czerwcu często szedł w pole, aby zobaczyć jak dojrzewa zboże i jakie będą plony. Na początku lipca brało się do ręki kilka kłosów i wyłuskiwało ziarna, pocierając je w rękach. Następnie zdmuchiwało się plewy, liczyło ile jest ziarenek w kłosie, próbowało czy ziarno jest twarde. Po którymś z takich badań było wiadomo, że czas rozpocząć żniwa.

Czytaj więcej

Mateczka z Miłkowa

Mateczka z Miłkowa

Łagodnie opadająca droga w kierunku północno-zachodnim prowadziła do doliny rzeczki Bech, nad którą z północy na południe rozłożyła swoje zabudowania wieś Miłków. Dziś nie ma już wsi i niewiele po niej pozostało. Czas zatarł wszystko, pozostały nazwy i wspomnienia. Przed samym Miłkowem, po prawej stronie drogi, rozpościera się około pięćdziesięcioletni las. Z opowieści ludzi wiemy, że jest to uroczysko „Mateczka”. Niektórzy uważają, że nazwa wywodzi się od matecznika, ale prawda jest zupełnie inna.

Czytaj więcej

Wesele w Zapałowie

Wesele w Zapałowie

Decyzja o połączeniu się na dobre i na złe dwojga młodych ludzi zawsze była czymś bardzo ważnym. Uroczystości jakie towarzyszyły obrzędowi zawarcia związku małżeńskiego nazwano „weselem”. Każde z nich różniło się od innych. Jedno z takich wiejskich wesel miało miejsce jeszcze przed I wojną światową i bardzo mocno zapadło w pamięć mieszkanek Zapałowa.

Czytaj więcej

Sieniawa mojego dzieciństwa

Sieniawa mojego dzieciństwa

Sieniawę pamiętam od roku 1918, gdy babka zaprowadziła mnie do prowadzonej przez tutejsze zakonnice Ochronki, spełniającej funkcję przedszkola. Ojciec, porucznik armii austriackiej był w tym czasie na wojnie. Mieszkałem z matką u dziadków, w tzw. „Czerwonej Kamienicy”, będącej siedzibą zarządu Ordynacji Czartoryskich. 

Czytaj więcej

 Kapela z Pierożków

Kapela z Pierożków

Była taka wieś, nosiła nazwę: „Pierożki”. To z mapy możemy odczytać, że zabudowania tej osady położone były przy skrzyżowaniu drogi ze Starego Dzikowa do Niemstowa i Cieszanowa, z drogą prowadzącą z Nowego Dzikowa do Ułazowa. Zabudowania rozłożone były po obydwu stronach drogi, ze wschodu na zachód. Dziś pozostało po nich już niewiele śladów. Jedynie przedwojenne mapy są bezsprzecznym dowodem, że tu mieszkali, rodzili się, gospodarzyli i umierali ludzie…

Czytaj więcej

Drukuj

Find the latest bookmaker offers available across all uk gambling sites - Bets.Zone - UK Gambling Websites Use our complete list of trusted and reputable operators to see at a glance the best casino, poker, sport and bingo bonuses available online.

Z Nielepkowic do Besarabii

Z Nielepkowic do Besarabii

Kapela z Pierożków

Kapela z Pierożków

Ostatni mieszkaniec Maczug

Ostatni mieszkaniec Maczug

Wesele w Zapałowie

Wesele w Zapałowie

Panie Boże błogosław w naszej pracy

Panie Boże błogosław w naszej pracy

Świąteczne zwyczaje w Szówsku

Świąteczne zwyczaje w Szówsku

Dawne pogrzeby

Dawne pogrzeby

Mateczka z Miłkowa

Mateczka z Miłkowa

Żniwa czas zacząć

Żniwa czas zacząć

Wędrówka na wschód

Wędrówka na wschód

Sieniawa mojego dzieciństwa

Sieniawa mojego dzieciństwa

Ostatni mieszkaniec Maczug

Ostatni mieszkaniec Maczug